224 Spotkanie

Uczestnicy powoli się schodzą. Zanim zaczniemy chcemy się pomodlić w gronie wolontariuszy, aby przygotować się na to, co ma nadejść. Niektóre osoby bezdomne, widząc, że się modlimy podchodzą i włączają się do naszego kręgu. Nasze grono się podwoja. Bardzo się cieszymy. Był to dowód na to, że wielu z nich nie przychodzi jedynie na zupę, że pragną czegoś więcej – Boga, przyjaźni, nowego życia. Z ich ust popłynęły piękne, szczere, głębokie modlitwy.

„Synu mój, nie zapomnij mych nauk, twoje serce niech strzeże nakazów, bo wiele dni i lat życia i pełnię ci szczęścia przyniosą: Niech miłość i wierność cię strzeże; przymocuj je sobie do szyi, na tablicy serca je zapisz, a znajdziesz życzliwość i łaskę w oczach Boga i ludzi. Z całego serca Bogu zaufaj, nie polegaj na swoim rozsądku, myśl o Nim na każdej drodze, a On twe ścieżki wyrówna. Nie bądź mądrym we własnych oczach, Boga się bój, zła unikaj: to ciału zapewni zdrowie, a pokrzepienie twym kościom. Czcij Pana ofiarą z twego mienia i pierwocinami całego dochodu, a twoje spichrze napełnią się zbożem i tłocznie przeleją się moszczem. Upomnieniem Pańskim nie gardź, mój synu, nie odrzucaj ze wstrętem strofowań. Bowiem karci Pan, kogo miłuje, jak ojciec syna, którego lubi. Szczęśliwy, kto mądrość osiągnął, mąż, który nabył rozwagi: bo lepiej ją posiąść niż srebro, ją raczej nabyć niż złoto, zdobycie jej lepsze od pereł, nie równe jej żadne klejnoty” (Prz 3,1-15).

Stała się rzecz nieprzyjemna. Kucharze zapomnieli dzisiaj ugotować zupę. Przed nami stoi cała masa głodnych i zmarzniętych ludzi. Dobrze, że Iwona przyniosła kanapki. Starczy dla każdego po jednej. Mamy też gorącą herbatę. Większość zjada i odchodzi. Reszta zostaje. To cudowne! Chcą słuchać. Podczas jednego z przemówień, przyjeżdża Mariusz i przywozi ze sobą wielką siatkę kanapek. Wszyscy dostają jeszcze po trzy kanapki. Nikt nie jest już głodny. Sprawdzają się słowa: „Szukajcie najpierw Królestwa Bożego i sprawiedliwości jego, a wszystko inne będzie wam dodane” (Mt 6,33).

Mamy dzisiaj wiele rozmów, wiele modlitw, rozdajemy wiele broszurek. Piękny wieczór.

Po spotkaniu patrol policji opuścił swoje stanowisko, a radiowóz odjechał. Czuwali nad naszym bezpieczeństwem. Dziękujemy Bogu za ochronę.

Maciek

Reklamy