233 Spotkanie

Wiara w Boga jest czasami postrzegana jako coś nieracjonalnego. Osoby, które tak uważają, mają rację. Jednak podobnie nieracjonalna jest niewiara w tego, który powiedział: Ja jestem Drogą, Prawdą i Życiem. Chodził po ziemi, był, żył, nauczał, uzdrawiał, zmarł i zmartwychwstał! To, którą rację wybierzemy zależy od wewnętrznego głodu, desperacji, doświadczeń życiowych i otwartości. Myślę, że można pozazdrościć człowiekowi, który wypowiedział poniższe słowa. Jest on jednym z tych, którzy uwierzyli i otrzymali nagrodę w postaci życia w wolności, miłości i spełnieniu. Możliwością prowadzenia życia w pełni chcemy się dzielić podczas każdego spotkania Kościoła Ulicznego. Dlatego znowu dzisiaj tutaj jesteśmy.

Złożyłem w Panu całą nadzieję;
On schylił się nade mną
i wysłuchał mego wołania.
Wydobył mnie z dołu zagłady
i z kałuży błota,
a stopy moje postawił na skale
i umocnił moje kroki.
I włożył w moje usta śpiew nowy,
pieśń dla naszego Boga.
Wielu zobaczy i przejmie ich trwoga,
i położą swą ufność w Panu.
Szczęśliwy mąż, który złożył
swą nadzieję w Panu,
a nie idzie za pyszałkami
i za zwolennikami kłamstwa.
Wiele Ty uczyniłeś
swych cudów, Panie, Boże mój,
a w zamiarach Twoich wobec nas
nikt Ci nie dorówna.
I gdybym chciał je wyrazić i opowiedzieć,
będzie ich więcej niżby można zliczyć (Psalm 40,2-6)

Reklamy

232 Spotkanie

Za kilka dni Wielkanoc. Z perspektywy Biblii to najważniejsze święto chrześcijańskie. Upamiętnia śmierć i zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa, który po czterech tysiącach lat rozdzielenia Boga i człowieka przez swój krzyż na nowo połączył dwa oddalone brzegi. Dzięki temu, że Jezus złożył siebie w ofierze ponownie zostały otwarte drzwi do wiecznego życia dla każdego z nas. Baranek, który został zabity na końcu stał się zwycięskim Lwem. Reszta należy od tego czy przyjmiemy ten dar. Piotr wygłasza dzisiaj na ten temat 7 kazań, a zespół śpiewa pieśni. Cóż za dzień radości!

„Wszystko przez Niego (Jezusa) i dla Niego (Jezusa) zostało stworzone. On (Jezus) jest przed wszystkim i wszystko w Nim (Jezusie) ma istnienie. I On (Jezus) jest Głową Ciała – Kościoła. On (Jezus) jest Początkiem, Pierworodnym spośród umarłych, aby sam zyskał pierwszeństwo we wszystkim. Zechciał bowiem /Bóg/, aby w Nim (Jezusie) zamieszkała cała Pełnia, i aby przez Niego (Jezusa) znów pojednać wszystko z sobą: przez Niego (Jezusa) – i to, co na ziemi, i to, co w niebiosach, wprowadziwszy pokój przez krew Jego (Jezusa) krzyża. I was, którzy byliście niegdyś obcymi /dla Boga/ i /Jego/ wrogami przez sposób myślenia i wasze złe czyny, teraz znów pojednał w doczesnym Jego (Jezusa) ciele przez śmierć, by stawić was wobec siebie jako świętych i nieskalanych, i nienagannych, bylebyście tylko trwali w wierze – ugruntowani i stateczni – a nie chwiejący się w nadziei /właściwej dla/ Ewangelii. Ją to posłyszeliście głoszoną wszelkiemu stworzeniu, które jest pod niebem – jej sługą stałem się ja, Paweł” (Kol 1,16-23).

Dlatego zawsze mówimy o Jezusie i tylko o Nim.

 

231 Spotkanie

„Skosztujcie i zobaczcie, jak dobry jest Pan, szczęśliwy człowiek, który się do Niego ucieka” (Ps 34,9).

Przychodzimy co tydzień pod Złotą Bramę, aby wszyscy mogli się dowiedzieć, że Bóg jest dobry, a Jego sąd sprawiedliwy.

Dzisiaj jest z nami Dorota. Gra na gitarze. Jest samoukiem, w którym widać niezwykłą pasję dla Boga. Chwali Go i wywyższa. Nie jest to zwykła muzyka. To dźwięki, które zmieniają duchową rzeczywistość. Ludzie stoją, słuchają, modlą się. Jest wspaniale. Bóg siedzi na tronie, a my stoimy wokół, aby Go słuchać i się Nim zachwycać. Nawet mężczyzna ze Szwecji stoi z nami i się zachwyca, pomimo, że nic nie rozumie. I to jest fajne.

Dziękujemy Bogu za przywilej spotkań na ulicy. Nasze modlitwy lecą prosto do nieba. Nie muszą przedzierać się przez sufity. To dobre miejsce.

Maciek

 

230 Spotkanie

„I rzekł do nich Jezus: «Pójdźcie za Mną, a uczynię was rybakami ludzi». Oni natychmiast zostawili sieci i poszli za Nim” (Mt 4,19).
Wychodzimy na ulicę, aby rozgłaszać wezwanie Jezusa – Pójdź za mną! Każdy człowiek musi podążać w jakimś kierunku. Będzie to kierunek przypadkowy albo świadomy. Oferta Jezusa jest pewna. Kto z niej skorzysta nie zawiedzie się, bo On powiedział o sobie: Ja jestem Drogą, Prawdą i Życiem, czyli wszystkim tym, czego potrzebujemy, aby nie błądzić, nie ranić się, nie cierpieć.

229 Spotkanie

„Łaska wam i pokój od Boga, Ojca naszego, i od Pana Jezusa Chrystusa, który wydał samego siebie za nasze grzechy, aby wyrwać nas z obecnego złego świata, zgodnie z wolą Boga i Ojca naszego” (Ga 1,3.4).

– Ten świat nie jest dobrym miejscem. Dzieje się w nim wiele dobrych rzeczy. Istnieje wielu dobrych ludzi. Jednak ogrom bólu i cierpienia jest zatrważający i przytłaczający. Znajome nauczycielki w przedszkolu zauważają w zachowaniu nawet bardzo małych dzieci, że coś w rodzinie dzieje się nie tak. Rodziców, którzy kiedyś chcieli być razem, już nic nie łączy. Niewinne dzieci cierpią. Cierpią też nauczycielki, które patrzą na maleństwa. Serce boli. W innych regionach trwają wojny. Kłótnie, zawiść i zazdrość zbierają swoje żniwo. Można próbować tego nie widzieć, ale fakt jest faktem. Chrystus wydał samego siebie za nasze grzechy, aby wyrwać nas ze zła tego świata. Ludzie, którzy przyjęli ten dar doświadczają wolność i mają zapewnioną przyszłość w lepszej rzeczywistości. To dobra oferta. Lepszej nie ma.

Stoimy w kółku, gdzie modlimy się o ochronę dla dzisiejszego spotkania. Obok przychodzi dwóch mężczyzn pod wpływem jakiś środkó. Jeden z nich chce podejść do nas. Drugi go przytrzymuje. Ten wyrywa się i staje z nami w kółki. Nagle zaczyna wyznawać swoje grzechy. Płacze. Prosi o modlitwę. Mówi, że jest z nim bardzo źle. Kładziemy na niego ręce i modlimy się. Bardzo płacze. Wydaje się bardzo świadomy tego jak żyje, a tego jak powinien żyć.

Mamy dzisiaj niezapowiedzianego muzyka – Ukraińca. Swoją energią elektryzuje ulicę. Wiele osób przystaje. Rozmawia. Bierze książki i ulotki. Modlimy się z nimi. Dziękujemy Panu Bogu za Kościół Uliczny, który jest niezwykłą platformą spotkań ludzi, którzy nie spotkaliby się w innych warunkach. Potem znajoma, której dawno nie widziałem, przysyła mi filmik z tego występu. Napisała: „Zobacz co dzisiaj widziałam. Piszę, bo wiem, że interesuje Ciebie głoszenie ewangelii na ulicy. To było świetne”. Uśmiechnąłem się. „To nasza impreza!” – odpowiedziałem.

Piekarnia przywozi nam kilka blach pączków, tak po prostu, aby głodni mieli co jeść. Niesamowite. Chwała Panu.

Maciek

 

227 Spotkanie

Z miłości do Jezusa Chrystusa i ludzi wychodzimy na ulicę, by głosić Dobrą Nowinę. Wierzymy, że ziarno zasiane w sercu przyniesie kiedyś  owoc (Łk 8, 5).

Wielbiąc Boga i wywyższając Jego święte imię rozpoczynamy spotkanie Kościoła Ulicznego. W gronie kilkunastu osób Maciek zaczyna nauczać na temat czystego życia z Bogiem i dla Boga. Na stawiane pytania można usłyszeć szczere odpowiedzi słuchaczy. Jeden z nich wykazuje się dużą znajomością Pisma Świętego i trafnie rozumie jej przekaz.

Dzisiaj gra z nami Kolah. To pseudonim artystyczny Mirka Kolczyka – znanego w Polsce rapera.  Mirek jest człowiekiem po przejściach. Rozumie ulicę i ludzi na niej żyjących. Kiedyś żył złym życiem, lecz na jego drodze stanął Chrystus, który wszystko zmienił. Teraz o tym śpiewa, zachęcając słuchaczy do zastanowienia się nad życiem. Wiele osób przystaje. Ktoś się cieszy. Ktoś płacze. Wiele się dzieje,

Jak zawsze mamy gorąca zupę kanapki i ciepłe ubrania. Oprócz Mikra i Maćka dobrą nowinę  głosi także Wiesiek, Jacek i Piotr.

Tym, co sprawia mi największą radość podczas tego spotkania to informacja od naszej siostry Eli o 17. letnim chłopaku, który oddał swoje życie Chrystusowi. Wzruszony modlił się swoimi słowami i ogłosił Jezusa swoim Panem i Zbawicielem. Alleluja!

To wielki skrót tego co się dzieje się na KU, po to abyście mogli się zbudować tym, jak działa Boża moc, gdy wszyscy razem łączymy się w imieniu Jezusa Chrystusa. Kiedy jesteśmy razem, towarzyszy nam świadomość, że mamy wspólnego Ojca, który kocha wszystkich bez wyjątku.

Karol

226 Spotkanie

«Jeżeli będziecie trwać w nauce mojej, będziecie prawdziwie moimi uczniami i poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli». Odpowiedzieli Mu: «Jesteśmy potomstwem Abrahama i nigdy nie byliśmy poddani w niczyją niewolę. Jakżeż Ty możesz mówić: „Wolni będziecie?”» Odpowiedział im Jezus: «Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Każdy, kto popełnia grzech, jest niewolnikiem grzechu.(J 8,31-34).

Kochamy zamiast nienawidzić. Ufamy zamiast być podejrzliwymi. Błogosławimy zamiast zazdrościć. Nie zawsze tak było. Kiedy przyjęliśmy nauczanie Jezusa, stanęliśmy na stabilnym gruncie, złapaliśmy równowagę, zyskaliśmy kręgosłup. Teraz nauczamy o tym innych, bo Jezus zlecił nam takie zadanie.

Dzisiaj jest z nami grupa chrześcijan z Irlandii. Mężczyzna z Belfastu opowiada o dzieciństwie wśród zamachów, terroru, śmierci przyjaciół. Chrystus uratował mu życie przyprowadzając do siebie. Bardzo mocne świadectwo.

Młode małżeństwo z dwojgiem dzieci słucha kazań i muzyki. Znaleźli się tutaj przez przypadek, a jednak to nie przypadek jak stwierdzają. Dziękują za modlitwę. Przytulamy się na koniec. Bóg jest dobry!

Maciek