– Jezus przyszedł na świat, aby przynieść ratunek! Napisane jest: „Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne” (J 3,16). W Bożym Narodzeniu chodzi o Niego, nie o choinki, lampki, prezenty. Świat próbuje wyrzucić Chrystusa ze świąt. Coraz częściej obchodzimy już nie CHRISTmas, lecz Xmas, gdzie w miejsce X wstawia się co się komu podoba – zakupy, choinki, przyjaciół. Dla nas Boże Narodzenie to Chrystus, który przynosi ofertę życia w wierze i wolności – głosi Piotr, a liczni przechodnie słuchają. Przez 1,5 godziny przemawiają kolejne osoby.
Marcin ma dwie godziny do odlotu samolotu.
– Od miesięcy nie miałem takiego czasu jak teraz, gdy mogę spokojnie chodzić sobie po mieście i się nie spieszyć. W taki sposób natknąłem się na wasze spotkanie. Jestem poruszony tym, o czym mówicie. Skąd w was tyle mądrości? Gdzie się uczycie przemawiać? – pyta zdumiony.
– Życie z Bogiem jest największą ze szkół. Oto cała nasza tajemnica – odpowiadamy.
Do stołu z zupą stoi długa kolejka. Pewien łysy człowiek z łańcuchem, w drogim dresie, stoi i słucha mowy o zbawieniu. W pewnej chwili podchodzi do jednej z bezdomnych osób, otwiera portfel i wręcza jej banknot.
Inny mężczyzna podchodzi do stolika z literaturą.
– Rok temu bardzo mi pomogliście duchowo. Było ze mną źle. Wszystko się zmieniło. Chciałbym się jakoś odwdzięczyć – wyjaśnia. Stawia przez nami duży karton. Z okazji świąt otrzymał od pracodawcy bony wartości kilkuset złotych. Za całość kupił porządne, wojskowe skarpety dla osób bezdomnych. Chwalimy Boga, który porusza serca. Potem na swoim profilu fb napisze: „Zadbajmy o to, by w świątecznym zgiełku nie zapomnieć, o tych którzy znajdują się na życiowym zakręcie, o tych, którzy sami się nie upomną. Zadbajmy by siedząc w rodzinnym gronie przy suto zastawionym świątecznym stole talerzyk dla strudzonego wędrowca nie był pustym gestem.
Dzisiaj wspiera nas duża grupa przyjaciół z Gdyni, którzy przygotowali 100 paczek świątecznych. Wspaniali ludzie.
Wszystkim zebranym rozdajemy białe koszulki od firmy Promostars, które mają symbolizować to, co zrobił dla nas Jezus według słów: „ Choćby wasze grzechy były jak szkarłat, jak śnieg wybieleją; choćby czerwone jak purpura, staną się jak wełna (Iz 1,18).
Jest cudownie! Bóg jest dobry!
Maciek
Marceli Szczuraszek dziękujemy za fotografie ze spotkania.

Tydzień wcześniej Przemek zapoznał panią, która pracuje w kiosku z gazetami. Opowiedział jej o nowym życiu w Jezusie Chrystusie, o Kościele Ulicznym, o pracy z osobami bezdomnymi. Gdy poszedł do niej następnym razem, kobieta zaskoczyła go w potężny sposób:



W miniony weekend w Hotelu Księcia Józefa na II Ogólnopolska Konferencji Kościoła Ulicznego spotkali się pasjonaci ewangelizacji ulicznej z całej Polski. Rzadko się zdarza, aby 100% zebranych było w 100% zaangażowanych w misję. Od wejścia można było widać osoby od 20-80 roku życia, które się uśmiechały, przytulały, modliły się o siebie nawzajem i z entuzjazmem opowiadały o tym, co Bóg czyni w ich otoczeniu. Słowem Bożym dzielili się: Paweł Bukała, Leszek Korzeniecki, Maciej Strzyżewski, Fabian Błaszkiewicz. Bardzo dużo ludzi od wielu lat nie przeżyło tak głęboko spotkania z Bogiem jak na Konferencji Kościoła Ulicznego. Atmosfera szacunku docenienia i uhonorowania wolontariuszy Kościołów Ulicznych była dla nas olbrzymią zachętą.












„Proście, a będzie wam dane; szukajcie, a znajdziecie; kołaczcie, a otworzą wam. Albowiem każdy, kto prosi, otrzymuje; kto szuka, znajduje; a kołaczącemu otworzą. Gdy którego z was syn prosi o chleb, czy jest taki, który poda mu kamień? Albo gdy prosi o rybę, czy poda mu węża? Jeśli więc wy, choć źli jesteście, umiecie dawać dobre dary swoim dzieciom, o ileż bardziej Ojciec wasz, który jest w niebie, da to, co dobre, tym, którzy Go proszą” (Mt 7,7-11).
Jedno z najlepszych spotkań w tym roku, bo znakomita pogoda, bo dużo ludzi, dużo woluntariuszy, świetni muzycy, a przede wszystkim unoszący się w powietrzu głód Boga. Jest tak bardzo dzisiaj obecny. Dotyka zebranych, przekonuje o grzechu i daje wizję nowej przyszłości. Tym, co jest najpiękniejsze w spotkaniach Kościoła Ulicznego to więzi i porozumienie jakimi Bóg nas łączy. Lubimy się, szanujemy i tęsknimy za sobą, bo On nas uczynił rodziną.






